Dyskusja:Walne Zebranie Członków/14 czerwca 2025
Dodaj tematSprawa Wikimanii 2024
[edytuj kod]K&K! Propozycja stanowiska stowarzyszenia w sprawie wykluczenie Tomka Bladyńca z Wikimanii 2024, które przedstawię w dyskusji p. 11 porządku walnego.
| Propozycja stanowiska |
|---|
| Walne Zebranie Członków Wikimedia Polska, afilianta Wikimedia Foundation, Inc. zdecydowanie nie akceptuje procesowego i komunikacyjnego sposobu potraktowania członka Wikimedia Polska, kol. Tomasza Bladyńca w związku z konferencją Wikimania 2024 w Katowicach, firmowaną przez fundację.
Kol. Tomasz Bladyniec nie wiadomo na jakiej podstawie, został - bez jakiegokolwiek postępowania, bez zapoznania się z zarzutami - ukarany przez pewien parasąd, według późniejszych informacji był to COT/T&S Wikimanii, zakazem udziału w konferencji, z pozbawieniem prawa do odwołania lub przekazania sprawy do bardziej właściwiej instancji, w sytuacji gdy w Wikimedia Polska, afilianta Wikimedia Foundation, Inc. funkcjonuje taka bardziej właściwa instancja w postaci Sądu Koleżeńskiego. Stanowiło to i uzurpowanie sobie przez organy konferencji Wikimania 2024 uprawnień sądu, i jawne pogwałcenie praw człowieka, w szczególności art. 10 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka "Każdy człowiek ma na warunkach całkowitej równości prawo, aby przy rozstrzyganiu o jego prawach i zobowiązaniach lub o zasadności wysuwanego przeciw niemu oskarżenia o popełnienie przestępstwa być słuchanym sprawiedliwie i publicznie przez niezależny i bezstronny sąd". Oznaczało to niezdolność (i nieudolność) co najmniej organów konferencji Wikimania 2024 do pełnienia roli sądu. Sprawa ta bulwersuje czułych na zasady naszego ruchu - jawności, równości, zakładania dobrej woli - członków stowarzyszenia już prawie cały rok. Kilka razy była przedmiotem otwartych dyskusji na liście dyskusyjnej stowarzyszenia oraz na walnym zgromadzeniu członków. Każda miała jednoznacznie krytyczną konkluzję niezgody na uporczywy brak woli rozwiązania sprawy w proponowany w dyskusji sposób, nie naruszający interesów nieznanych nam stron powodujących nałożenie sankcji na kol. Tomasza Bladyńca. Brak tej woli wykazali członkowie COT/T&S Wikimanii 2024, byli już obecnie członkowie stowarzyszania, pan Maciej Artur Nadzikiewicz, w międzyczasie członek Rady Powierniczej fundacji, oraz pan Szymon Grabarczuk. Wprawdzie pan Maciej Artur Nadzikiewicz w jednym mejlu wspomniał iż poza zastrzeżeniami otrzymał też głosy wsparcia w danej sprawie, ale nigdzie nie zostały one upublicznione, więc trudno dać im wiarę. Niewątpliwie wskazane reakcje członków stowarzyszenia stały się znane w fundacji, gdyż 20 lutego br. trafił (też) na listę dyskusyjną stowarzyszania mejl wiceprezes fundacji Maggie Dennis. Bronił sposobu spotraktowania kol. Tomasza Bladyńca, powoływał się ogólnie na PZP. Mejl został przyjęty wyjątkowo źle. Ponadto, jak wykazała późniejsza merytoryczna analiza i tego mejla i nowych informacji z marca br. aczkolwiek wspomniana w mejlu zasada PZP wyłącza podawanie osobie z sankcją "szczegółów zarzucanych im naruszeń", ale nie oznacza to możliwości rezygnacji z jakiegokolwiek uzasadnienia, gdyż zasada PZP ma chronić interesy każdej ze stron postępowania. W przypadku owych nowych informacji, iż Tomasz Bladyniec stanowił stałe wieloletnie zagrożenie dla wielu osób, analiza wskazuje niekonsekwencję i brak logiki działania, gdy sankcja dotyczyła tylko pojedynczego wydarzenia, a nie z góry zakazu udziału w innych przedsięwzięciach, do tego bez powiadomienia o tym niewątpliwie żywotnie zainteresowanego ochroną swoich członków stowarzyszenia (hipotetycznym) wieloletnim złoczyńcą. Dowodzi to, że komunikacja w tej sprawie ze strony decydentów była wyjątkowo słaba, co zaskutkowało obniżaniem zaufania do procedur, które poprzez ewidentne błędy w ich stosowaniu są dyskryminujące (i to w ruchu promujących zasady równościowe). Jednocześnie kol. Tomasz Bladyniec, ze wsparciem wielu członków stowarzyszania, konsekwentnie, mimo porad aby milcząco pogodził się z sankcją, dążył kilkoma drogami do zdjęcia z siebie odium utajnionego pomówienia. W szczególności sprawę badała, zgodnie ze swoimi kompetencjami na gruncie prawa RP, Komisja Rewizyjna stowarzyszenia. Na podstawie dostępnych jej danych nie stwierdziła - opinia KR w załączeniu, aby były podstawy do nałożenia na kol. Tomasza Bladyńca sankcji zakazu udziału w Wikimanii 2024.
I jako konsekwencja ustaleń Komisji Rewizyjnej uważamy, że jeśli Wikimedia Polska ma się włączać w przedsięwzięcia organizowane przez inne podmioty, to na zasadach przejrzystych, demokratycznych i praworządnych, gdyż nie można więcej dopuścić do takich sytuacji, w której oskarżony nie wie za co został oskarżony, a nawet skazany. Jednocześnie w związku z tym stowarzyszenie zaleca swoim członkom jak i innym osobom ze społeczności polskojęzycznej Wikipedii, aby w przypadku przyszłych udziałów w wikimediowych przedsięwzięciach nie firmowanych przez stowarzyszenie rozważyli ryzyko zaistnienia sytuacji analogicznej jak sprawa kol. Tomasza Bladyńca. 14 czerwca 2025 r. |
Propozycję oczywiście można modyfikować, np. aby była bardziej bezkompromisowa, ale bez zatracenia jej idei.
I jeszcze wspomniana opinia KR, opublikowana też na liście dyskusyjnej WM Pl.
| Opinia KR |
|---|
| Szanowny Tomaszu,
Dziękujemy Ci za cierpliwość, szczegółowe opisanie sprawy oraz stały kontakt z Komisją Rewizyjną. Odnosząc się do Twojego wniosku z 19 lutego 2025, w oparciu o zgromadzoną wiedzę, przeprowadzone rozmowy i prowadzoną korespondencję mailową, mamy do przekazania następujące informacje: 1. Komisja Rewizyjna nie widzi możliwości oceny zasadności i słuszności decyzji o wykluczeniu Ciebie z uczestnictwa w Wikimanii 2024 w Katowicach. Jednoznaczne rozstrzygnięcie o słuszności tej decyzji wymagałoby zapoznania się z materiałem dowodowym, który posłużył do jej podjęcia. Materiały takie nie zostały przekazane Komisji, nie ma ona również narzędzi, które pozwoliłyby skutecznie wyegzekwować od innych podmiotów przekazanie nam materiału dowodowego. Jednak w oparciu o pozyskane przez nas informacje możemy poinformować Cię, że: 1. Bezpośrednio do Komisji Rewizyjnej - a wg naszej wiedzy także do Sądu Koleżeńskiego - nie wpłynęły żadne materiały mogące stanowić podstawę do wykluczenia Cię z udziału w Wikimanii w Katowicach. Odnotowaliśmy, że apelowałeś o to podczas Walnego Zebrania w dniu 22 lutego 2025. 2. Potwierdziliśmy Twój udział w różnych wydarzeniach, w przypadku których potencjalnie mogłyby pojawić się wątpliwości co do Twojego udziału. Z informacji, które otrzymaliśmy, wynika, że w okresie przed Wikimanią brałeś udział w licznych wydarzeniach ruchu Wikimediów, których organizatorzy nie zgłaszali, ani nie otrzymali żadnych sygnałów dotyczących ograniczeń i problemów związanych z Twoją obecnością. 3. Z otrzymanych w ostatnich miesiącach informacji wynika, że podczas imprez WMPL nie zdarzyło się, aby ktoś odmówił obecności z Tobą w jednym pokoju, a nawet zdarzało się, że ktoś zgłaszał chęć dzielenia pokoju właśnie z Tobą. Nie przesądza to ani o Twojej winie ani o jej braku, niemniej te informacje nie współgrają z tym o czym na liście mailingowej pisał Wojciech Pędzich: “o problemie związanym z Tomkiem wie więcej osób w społeczności”. Jego komunikat był dalece nieprecyzyjny, ale my najwidoczniej nie dotarliśmy do tych osób, które miałyby wiedzieć o “problemie związanym z Tomkiem”, a informacje, które do nas spływały tworzyły inny obraz sytuacji. Nie wykluczamy przy tym, że istnieją osoby, które ws. potencjalnych problemów mają coś do powiedzenia, ale jak dotąd nie zdecydowały się one na bezpośredni kontakt z Komisją Rewizyjną. 3. Jeśli chodzi o ocenę procedury działania organizatorów Wikimanii 2024 w Katowicach, to w naszej ocenie - niezależnie od tego czy decyzja była uzasadniona czy też nie - procedura ta jest niezgodna z wartościami ruchu Wikimedia ani nie mieści się w standardach, które w naszej części świata są powszechnie stosowane. Zastosowana procedura skutkuje obniżeniem poziomu zaufania oraz poczucia bezpieczeństwa. W naszej ocenie w przypadku podjęcia tego typu decyzji konieczne jest: przedstawienie osobie wykluczonej powodów tej decyzji oraz natychmiastowe przekazanie jej informacji o możliwości, sposobie i terminie złożenia odwołania od takiej decyzji. Trudno jest zrozumieć sytuację, w której osoba wykluczona z określonego powodu nie ma możliwości przedstawienia swojej wersji, nie wspominając już o tym, że nie wie, które ze swoich działań powinna zmienić (jeśli zachodzi taka konieczność). Zgadzamy się, że jest to zachowanie lekceważące, jakie opisano w pkt. 3.2 Powszechnych Zasad Postępowania (“Nadużycia władzy, przywilejów, wpływów”). Przekazanie Ci informacji o możliwości odwołania do Universal Code of Conduct Coordinating Committee (tzw. U4C) dopiero w marcu 2025, a więc po wielu miesiącach od podjęcia decyzji, również oceniamy krytycznie. Tym niemniej uważamy, że jest to tryb, z którego masz prawo skorzystać i zarazem szansa na wyjaśnienie Twojej sytuacji. Pragniemy dodać, że w naszej ocenie informacje o procedurze odwoławczej dla Twojego przypadku zostały Ci przekazane wyłącznie dzięki stałej presji ze strony społeczności Wikimedian. Dodatkowo informujemy Cię, że cała sprawa stała się dla nas okazją do podjęcia tematu wewnątrz naszego Stowarzyszenia. Bardzo zależy nam na tym, aby w przypadku konieczności wykluczenia kogoś z wydarzeń organizowanych przez WMPL nie doszło do takiej sytuacji, jak w przypadku Wikimanii. Dlatego wkrótce przedstawimy Zarządowi WMPL nasze rekomendacje w tym zakresie - również z tego względu doceniamy szczegółowy opis sytuacji dotyczącej Wikimanii. Oprócz tego w trakcie Walnego Zebrania zamierzamy poinformować członków o fakcie udzielenia Tobie naszej odpowiedzi oraz przedstawić rekomendacje, które skierujemy do Zarządu. W imieniu Komisji Rewizyjnej Tadeusz Rudzki (TR) |
Ency (dyskusja) 19:57, 12 cze 2025 (CEST)
Własna relacja z przebiegu walnego zebrania
[edytuj kod](publikacja na otwartej liście dyskusyjnej WM Pl niedz. 2025-07-20 19:28
K&K!
Od naszego zwyczajnego walnego 14 czerwca 2025 r. minęło już ponad miesiąc. Od pewnego momentu toczyło się sprawnie, też szybko został sporządzony protokół. Jest b. poprawny i słusznie ascetyczny, odzwierciedla wszystko to co jest ważne dla KRS-u, bo to nie sprawozdanie czy stenogram.
Natomiast ja po odczekaniu na protokół sporządziłem swój autorski opis tego co miało miejsce podczas obrad, sądzę że może być interesujące, i przytaczam go poniżej.
Walne było praktycznie w całości zdalne, w biurze w Wawie był tylko wice Michał Buczyński. Frekwencja mimo formuły zdalnej mizerna - 26 osób (+ 2 pełnomocnictwa) przy liczebności stowarzyszenia prawie 120 osób. Ta mizeria mimo tej dogodności zdalnej mocno mnie uderzyła. Mówiłem, że być może ludzie wolą spotkania realne, a nie przez szybkę, i też połączone z konferencją. A teraz pojawiła się myśl, że może to reakcja na skandal z Wikimanią i niemoc stowarzyszenia (tak, nas członków, a nie tylko władz, które wprawdzie były aktywne z efektywnością jak widać, choć KR wg mnie wykonała maksimum tego co było w jej kompetencjach) aby szybko i skutecznie ten kryzys rozwiązać. Tak czy inaczej walnie do tej niezdolności przyczyniły się poniższe osoby, które są stroną w sprawie Tomka Bladyńca.
Otóż od początku walnego byli obecni też: Grzegorz Kopaczewski (nie członek, ale jego obecność na walnych jako dyrektora biura jest oczywista i stroną w ww. sprawie oczywiście nie jest) i byli członkowie WM Pl Maciej Artur Nadzikiewicz i Wojciech Pędzich - co było ze względu na p. 11 porządku walnego sytuacją b. niekomfortową dla części obecnych na walnym członków - osoby te są stroną w danym skandalu. Mimo że do tej pory obecność na walnym nieczłonków nie była kontrowersyjna. Pierwsza osoba została dopiero co skreślona z powodu niezapłacenia składki, co być może było świadomą decyzją uniknięcia np. sprawy przez SK, i aby nie składać demonstracyjnie rezygnacji. Drugi osoba (zresztą też zamieszana w sprawię skandalu z Wikimanią w związku z zaskakującą kolejną wersją przyczyn skandalu upublicznioną na liście przez tegorocznym WZlotem) wypisała się chyba trzy lata temu po walnym w Toruniu (gdy była mnogość pełnomocnictw). Od razu wywołało to ww. zaniepokojenie części obecnych, w szczególności Bonvol postulował niepoduszczenie ich w ogóle do udziału w walnym. Ja poprosiłem ich o uzasadnienie swojej obecności. Wojciech Pędzich oświadczył, że ze swej strony czuje się niekomfortowo, co mimo wszystko rozumiem. Pozostałe krótkie odpowiedzi nie przekonały mnie, aczkolwiek już dokładnie nie jestem ze względu na dynamikę procedowania walnego tych wypowiedzi zrekapitulować - zdaje się że jedna z tym osób twierdziła, że jako funkcjonariusz fundacji jest zainteresowany tak w ogóle sprawami afilianta. Ze względu na głosy, zdaje się prezesa, że z dbałości o transparentność obecność na walnym nieczłonków (nawet jest są stroną w sprawie kryzysowej w stowarzyszeniu) jest oczywista ostatecznie ustalono, iż sprawa ta zostanie rozstrzygnięta w p. 11.
Sporą trudność tym razem sprawiło wyłonienie prezydium[1]. Proponowano nawet mnie, ale zasadnie uznałem, że jako mocno zaangażowany w potrzebę rozwiązania ww. skandalu mógłbym być uznany że będę stronniczy, więc zgody nie wyraziłem. Ostateczne do prezydium wybrano Valentyna Nefedova (przewodniczący), Joannę Potęgę (nieznaną mi wcześniej, z wypowiedzi na walnym b. kompetentną) i Marcina Szwarca.
Dalej walne do p. 11 toczyło się miarowo i z akceptacją dla władz. Mnie, poza sprawami merytorycznymi, zainteresowała absencja dwóch osób z zarządu - Julii i Marii. Dopiero na moje zapytanie prezes przekazał, że Julia miała w czasie walnego egzamin, a Maria miała być, ale widocznie nie mogła.
Punkt 11 już miał się zacząć wystąpieniem przewodniczącego KR, gdy ja przypomniałem, że w tym punkcie miał być rozstrzygnięty udział w nich wspomnianym dwóch nieczłonków. W tym momencie kol. Tomek Bladyniec m.in. oświadczył, że czuje się zagrożony obecnością na walnym tych osób, co wg mnie jak najbardziej wyczerpuje zasadność zastosowanie zasad bezpiecznej przestrzeni. Tymczasem prezes replikował, że taka obiekcja stanowi ze strony TB naruszenie zasad bezpiecznej przestrzeni, co po niewczasie zrozumiałem (jako kuriozum) iż to te osoby mogą czuć się zagrożone przez TB. Natomiast wówczas tylko rzuciłem, że co to ma do rzeczy. Swoją drogą i tutaj TB dość pokrętnie mógł być posądzony, że ponowne - jak w enuncjacji na liście autorstwa Wojciecha Pędzicha - stanowi owo stałe zagrożenie. Następnie zgłosiłem wniosek formalny aby przegłosować niedopuszczenie do procedowania p. 11 nie będących członkami stowarzyszenia Macieja Artura Nadzikiewicza i Wojciecha Pędzicha. Były obiekcje, zdaje się kol. Tomasza Skibińskiego, że nie należało "po nazwiskach", ale wtedy by to dotyczyło niezasadnie też Grzegorza Kopaczewskiego. Przewodniczący poddał to pod głosowanie (choć to i nie uchwała i nie było tego w porządku obrad). Wniosek stosunkiem tak/nie/wstrz 5/10/9 upadł. Po zreferowaniu przez KR historii sprawy i rekomendacji same rekomendacje - sensowne - w zasadzie nie wywołały specjalnej reakcji, tak że Tadek Rudzki musiał wprost zapytać o akceptację, która wtedy została wyrażona. W zasadzie te rekomendacje powinny się ukazać na liście oraz na stronie walnego www stowarzyszenia. Ja w swojej wypowiedzi nie odnosiłem się do rekomendacji, ale ponowne do całej sprawy i oczekiwania, aby wyrazić nasze stanowisko. Ostatecznie, ze względu na konsekwentny odpór, zwłaszcza prezesa oraz ustaleniu, że protokół walnego zostanie przekazany fundacji nie wnioskowałem o głosowanie stanowiska. Nt. stanowiska jeszcze kilka słów dalej.
Dalej była kwestia pomysłów (rekomentacji) fundacji nt. znacznego poszerzenia katalogu spraw konfliktów interesów. Przestawiane to było w jęz. angielskim, z tłumaczeniem Michała Buczyńskiego.
Była jeszcze jedna kwestia dla mnie ważna, o której przy otwarciu walnego zarząd (prezes scedował to ma Michała Byczyńskiego) nie wspomniał, a ja w ferworze (nieczłonkowie) w porę nie przypomniałem. Dopiero w wolnych wnioskach zgłosiłem do prezydium, aby uczcić chwilą ciszy odejście Pawła Moszyńskiego. Na tym walne zostało zakończone.
I jeszcze te kilka słów.
Protokół w kontekście p. 11 porządku stwierdza tylko że "W toku dyskusji, Tomasz Wszeborowski zadeklarował, że Zarząd Stowarzyszenia będzie się w dalszym ciągu kontaktował z organami Fundacji Wikimedia w sprawie wspomnianego wykluczenia.", a to najprawdopodobniej oznacza wbrew zapamiętanemu przeze mnie, że fundacja nie będzie zaznajomiona z tym, że w p. 11 był wniosek przegłosowania stanowiska, ani też że treść propozycji stanowiska zostanie przekazania do wiadomości fundacji. W związku z tym wysłałem na adres zarządu listem poleconym z potwierdzenie odbioru mój wniosek zgłoszony na walne 14 czerwca do ujęcia w porządku obrad najbliższego kolejnego walnego. Sądzę że tym razem będzie to w pełni lege artis i praworządnie. Ustne potwierdzenie odbioru listu już mam.
A cała sprawa niesławnego wykluczenia TN z Wikimanii 2024 trwa już rok. Smutne to. Dawno mogła być w te czy wewte rozwiązana - przez pana Macieja Artura Nadzikiewicza, który z uporem (funkcjonariusza fundacji?) godnym lepszej sprawy zasłaniał się amerykańskim fundacyjnym NDA.
Z uszanowaniem, Janusz "Ency" Dorożyński, członek WM Pl
[1] Na ile można korzystać z praktyki (praworządności) innego stowarzyszenia (PTI), to zawsze zarząd ma ustaloną _przed_ walnym propozycję składu prezydium. W niczym nie narusza to możliwości zgłoszeń z sali, ale znakomicie usprawnia przebieg walnego.
Ency (dyskusja) 11:52, 24 lip 2025 (CEST)
Wniosek do zarządu
[edytuj kod]W związku z przebiegiem walnego i ww. relacją wysłałem do zarządu wniosek dotyczący uchwały zaproponowanej w pierwszej sekcji - patrz skan. Ency (dyskusja) 11:52, 24 lip 2025 (CEST)