Biuletyn Informacji Publicznej

LabPstryk 2011/wnioski na przyszłość

Wikimedia Polska, polski partner Fundacji Wikimedia.
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Photographing science icon.svg
Photographing science icon.svg
Strona główna LabPstryka
Czas i miejsce Uczestnicy Sprzęt Plan działania Budżet Podsumowanie
wnioski na przyszłość
Commons-logo.svg
Galeria projektu
Wikinews-logo.svg
Notka w Wikinews
Do zrealizowania w kolejnych edycjach

Spostrzeżenie od strony fotografcznej[edytuj]

  • Dla małych przedmiotów szczególnie błyszczących, metalowych - lepszy byłby namiot bezcieniowy.
  • W inny sposób należy w przyszłości przygotować skalę.
  • Bardziej skupić się na perspektywie.
  • Poświęcić więcej czasu na dopracowanie zdjęcia podczas roobienia go na miejscu a nie podczas obróbki (tym samym zaoszczędzić więcej czasu na opisy) - zdjęcie lepszej jakości.

Spostrzeżenia od strony technicznej[edytuj]

  • Ze względu na dużą ilość zdjęć w krótkim czasie (ze względu na zgromadzenie "tematyki" w małym miejscu nie traci się czasu np. na dojścia) potrzebny jest wygodny system notowania, co się fotografuje. Szczególnie ważne, gdy fotografowanie nie mają o tym pojęcia. System z zapisem w rubryki formularza, wg numerów zdjęć nie sprawdza się. Notatki robione przez samych fotografów są bezużyteczne (bo nie wiedzieli co pstrykają), a te robione przez "przewodnika-konsultanta" lepsze, ale mimo to, ze względu na czas, mocno skrótowe. Koniec końców, pliki są nazywane przez konsultanta - fotografowie je obrabiają, generują miniaturki, wysyłają do konsultacji, a wtedy osoba, która wie o co chodzi, wypełnia arkusz Excela z nazwą, opisem (na podstawie miniaturek i wypełnianych wcześniej list). Nie jest to najwygodniejsze, gdyż wąskim gardłem jest ilość osób, które mogą rozpoznać co jest na fotkach.
    • Potencjalny system powinien być w miarę szybki i przenośny. Dość dobrze, przy stołach bezcieniowych, sprawdzał się sekretarz notujący, co fotografuje, ale mimo to, większość sprzętu musiał nazwać "konsultant".
  • Problem, jeśli kilka osób fotografowało to samo (lub niemal to samo) - jak wybrać najlepsze ujęcia, by się nie dublować oraz jak później nazwac zdjęcia, żeby miały zgodne i analogiczne nazwy. Do wyboru ujęć, zdjęcia danych "tematów" fotografowie załadowali do serwisu Picasa, gdzie wybierają najlepsze. Problem, by nazwy były zgodne pomiędzy różnymi fotografami, którzy w różnym czasie wysyłają miniaturki do nazwania, jest rozwiązany na tyle, na ile pozwala pamięć "konsultanta", co nie jest optymalne.

Spostrzeżenia od organizacyjnej[edytuj]

  • Jedna osoba "na miejscu" lub związana z miejscem i w dodatku całkowicie "oddana" projektowi na czas trwania (plus późniejsze konsultacje) to minimum i jednocześnie mus. Więcej osób może być przydatnych, tak by żaden fotograf nie próżnował, czekając na przykład na oprowadzanie.